| ADVERTISMENT |
|
|
| RECENZJE + AMERICAN IDIOT / ONET.PL |
|
Mają chłopaki dryg! Nie da się zaprzeczyć. Punkrockowe zacięcie, piosenkowe melodie i spora dawka energii. Green Day kojarzył mi się z początku z takimi sobie utalentowanymi wesołymi grajkami, a tu nagle okazało się, że na pierwszej, czy drugiej płycie zespół się nie skończył, mało tego, ich ostatni krążek znalazł w tydzień ponad półtora miliona nabywców. I trudno się dziwić, bo to świetne "rock’n’rollowe" kompozycje. Sporo się słyszało o tym, że panowie mają nagrać ambitniejszy album – żadnym ambitnym graniem jednak się nie skończyło, chociaż układ, czy tematyka utworów mogłyby świadczyć o stworzeniu swoistego koncept-albumu. Wiekopomnym dziełem chyba krążek nie będzie, nawet jeżeli zaczyna się tekstem "Don’t wanna be an American idiot", co zachęcić może niektórych do bardziej wnikliwego wsłuchiwania się w teksty. Ja się nie wsłuchuję tylko słucham - po prostu bardzo dobrze puścić sobie taką płytę z rana na pobudkę, bo jest "dobrze i do przodu". Dawno nikt nie nagrał tak dobrej punkowej - przepraszam - neopunkowej płyty. Łukasz Wawro - onet.pl |